Pod wieloma względami jestem wdzięczna jeszcze jednej osobie...)).. Ta dziewczyna wlała we mnie jeszcze więcej pewności siebie i nadziei na to, że wszystko, co zaplanowałam, na pewno się spełni!!))... Czytałam jej blogi do rana)).. i wcale się nie zmęczyłam.. wręcz przeciwnie!!))) pojawiło się we mnie tyle energii i wigoru!!!)).. pojawiło się pragnienie tworzenia historii!!))).. po prostu wpatrywałam się w ekran, czytałam i nie zauważałam niczego wokół))). Po prostu zanurzyłam się w tamtym życiu, w tamtej atmosferze wolności i pasji!!))).. po prostu złapałam drugi oddech! a właściwie nie ja sama, a marzenie, które we mnie żyje!))... Dziękuję ci, kochana!)* wiem, że to przeczytasz ;).
Kiedy "zajarałam się" Amerykańskim snem - wokół pojawiło się bardzo dużo znaków... wszędzie spotykałam Amerykanów tutaj, w Mińsku... I słuchałam, słuchałam i słuchałam, o czym rozmawiają, wyobrażałam sobie, jak będę mówić, uśmiechałam się.... i nikt nie wiedział o mojej małej tajemnicy.. o moim nieposkromionym pragnieniu...)...
Jeszcze wszędzie wpadały mi w oczy rzeczy, tak czy inaczej związane z Ameryką....
Może zwariowałam)))))).... nie?)))))
Myślę o Ameryce, kiedy jest mi źle i kiedy jest dobrze... i uśmiecham się))))... po prostu się uśmiecham..)).. uśmiecham się w transporcie i na ulicy... na uczelni i tutaj, w akademiku, zasypiając)))..
Najważniejsze, że wierzę, iż na pewno zobaczę ten kraj!!)).. nawet jeśli będę musiała wykopać tunel XD))))))))))))))).....
Miłego wieczoru)))....
PS: ramiona bolą od siedzenia przy klawiaturze)).. idę poczytać.. o Ameryce, oczywiście!)))))...
Buziaki!

