No i minęły kolejne trzy dni czekania( jakoś nudno żyjemy, ludzie) już dawno myślałem o odwiedzeniu Europy) wiecie, tu jest dylemat... arystokratyczny Londyn czy jednak romantyczny Paryż... ostatecznie zdecydowałem, że Londyn) w tym celu wybrałem program bez biletów.. w lutym bilety Moskwa-Londyn-NY kosztowały 21 tysięcy rubli.. ale wiecie, stchórzyłem.. nie kupiłem.. teraz kosztują 28( eh, szkoda( no nic, czekam na połowę marca) obiecują znowu zniżki))
No, trochę zboczyliśmy z tematu) dla obywateli Rosji odwiedzających Londyn, jeśli macie długą przesiadkę powyżej 10 godzin, można wyjść z lotniska, na przykład żeby przespać się w hotelu albo normalnie zjeść)) tak mi się spodobał ten pomysł, że aż się zapaliłem) a znajomi mówili, że doba nie wystarczy na zwiedzenie tego miasta)) ale... próbować warto)) ale żeby dostać wizę tranzytową, po pierwsze trzeba wyjaśnić, po co wam, po drugie trzeba mieć ubezpieczenie turystyczne.. które wyrabia się w Rosji i kosztuje około 5 euro dziennie.. przyznajcie, to niewiele))
P.S. Swoją drogą, ciekawi mnie, kto co by wybrał? Może mylę się co do Londynu?? Może Paryż jest "lepszy"?)
P.P.S. Swoją drogą, kto też chce tak zobaczyć, piszcie)) planuję wylot z Moskwy 11 maja)) czekam na wszystkich))

