Svetik przeczytała w TimeOut, że w jakimś parku lokalny teatr młodzieżowy będzie wystawiał spektakl Romeo i Julia! Wszyscy się zainteresowaliśmy i postanowiliśmy obejrzeć.
Znałam tylko przybliżony adres... Więc przeszukuję 55 ulicę, chyba każdego pytałam, gdzie tu jest najbliższy park, albo czy nie wiedzą, gdzie dzisiaj pokazują Romeo i Julię pod gołym niebem? Przeszłam tak z 10 kwartałów i natknęłam się na szyld teatru... Nagle jednak może tutaj będzie. W środku był remont i wszystko wskazywało na to, że jednak nie tutaj będzie impreza. Ale ciekawość kiedyś mnie zgubi i próbowałam znaleźć choć kogoś. Wyszli jacyś ludzie, którzy, jak się okazało, nie mają pojęcia o żadnym spektaklu (( Oczywiście. Chciałam zostać i dowiedzieć się więcej o tym teatrze, ale tak samo mocno chciałam znaleźć park i obejrzeć Romeo i Julię, więc przeklinając, że się spóźniałam, pognałam dalej.
Ale moja miłość do teatru i ciąg do sceny zmuszały mnie za każdym razem do odwracania się, gdy oddalałam się coraz dalej i dalej... Nigdy tam nie wróciłam i nie dowiedziałam się, czy chcieli mnie uczynić sławną))))))) Ale mam takie przeczucie, że kiedyś tam wrócę)))
Miejsce, gdzie pokazywali Romeo, w końcu znalazłam, ludzie wygodnie rozlokowani na trawie, najwyraźniej już z 20 minut obserwowali akcję. Więc nie tracąc czasu, rozłożyłam torbę i usiadłam.
Najśmieszniejsze jest to, że oprócz słów Romeo, Julia i jeszcze paru innych prawie nic nie zrozumiałam. Nie będę się usprawiedliwiać))) Ale spektakl i tak był dobry... A Romeo grał przystojny chłopak))))

