Universal Pictures to jedno z najbogatszych i najbardziej wpływowych studiów w Hollywood!!!
Przyjechaliśmy do Universal po raz pierwszy w poszukiwaniu pracy. Poczuliśmy się tacy niesamowicie ważni. W stylu: wjeżdżamy na teren studia filmowego i te sprawy :)))
Kupiliśmy bilet parkingowy, zaparkowaliśmy auto i weszliśmy. To miasteczko wewnątrz studia to naprawdę fajne miejsce. Jest tu mnóstwo różnych sklepów (Guess, Fossil), sklepików z pamiątkami, kawiarni i oczywiście firmowy Universal Store!!! Powiedziałabym nawet, że w tutejszych sklepach wybór pamiątek jest czasem większy niż na Hollywood Blvd. A tak, jest tu też Hard Rock Cafe. Ogromna gitara na cały budynek przed wejściem robi niesamowite wrażenie. Wystrój wnętrza też nie rozczarowuje – w centrum sali nad barem wisi kabriolet naturalnej wielkości, cały taki błyszczący i piękny, i do tego się obraca. Wszędzie zdjęcia gwiazd rocka, część ich koncertowych atrybutów i oczywiście autografy.
Gdzieś między sceną koncertową a początkiem sklepów z pamiątkami są nietypowe fontanny. Są wbudowane w asfalt i przechodzień może ich nawet nie zauważyć. Aż tu nagle wszystkie po kolei zaczynają tryskać :)))
Naprzeciwko kawiarni, przed wejściem, wiszą ogromne filiżanki ze spodkami, aż kuszą, żeby wejść na małe co nieco :)))
Dalej ogromny King Kong wiszący na jednym ze sklepów prawie macha do ciebie ręką.
Niedaleko każdy chętny może usiąść na sesję charakteryzacji – możesz zmienić się w dowolnych bohaterów, a także stać się posiadaczem krwawych kłów :)))
No i oczywiście to, na co wielu czeka, znajduje się na końcu alei. Słynna kula Universal! Ludzie, to jest takie super. Stoisz, gra muzyka z czołówki studia filmowego, obok obraca się i tryska fontanna. Czerwony dywan i wysokie bramy, na których dumnymi literami napisano UNIVERSAL STUDIOS! HOLLYWOOD!!!
P.S. Jedyne, czego żałuję, to że z różnych powodów nie udało nam się wejść do parku, bardzo chciałabym przejechać się na Simpsons Ride i zobaczyć inne amazing things. Mam nadzieję, że w tym roku wszystko nadrobię :)))

