«Dima, wstawaj, spóźnisz się na samolot!» - głos ojca dochodził z kuchni.
Dima otworzył oczy. Dzień, na który tak długo czekał, wreszcie nadszedł. Kto by pomyślał, że czas oczekiwania na rozpoczęcie programu tak szybko przeminie. Pojawiło się lekkie zdenerwowanie, chłopak z niecierpliwością oczekiwał niezapomnianego lata, które miał przed sobą.
-
Tato, opowiedz, proszę, jeszcze raz o swojej programie W&T, przecież uczestniczyłeś w nim w 2016 roku. Jak to było?
-
Synku, to było 23 lata temu, wiesz, że od tamtej pory wszystko się zmieniło. Pracowałem jako kelner, wesoło spędziłem tamto lato z przyjaciółmi, nigdy nie zapomnę tych emocji! Ale teraz program zmienił się nie do poznania. Odkąd NASA, jako eksperyment, zaczęła angażować zagranicznych studentów w swoje ekspedycje, nie jesteś jedyny, kto zapragnął wziąć w tym udział. Teraz to nie tylko zabawa, ale i odpowiedzialność, jednak jestem pewien, że sobie poradzisz i nas nie zawiedziesz! A teraz marsz się szykować, twój samolot do kosmodromu im. Kennedy'ego za 3 godziny.
«A jeśli coś mi się stanie?» - Dima denerwował się, stojąc przy kontroli na lotnisku.
«Nie martw się, jest rok 2039, era wysokich technologii, nie bój się, specjaliści Interexchange będą nad tobą czuwać, nie pozwolą, żeby coś ci się stało. Możesz pisać do nich w każdej sytuacji, oni na pewno ci pomogą. Powodzenia, pisz częściej, jestem z ciebie dumny!»
-
Panie Dmitriju Olegowiczu, dzień dobry. Witam Pana w dystrybucyjnej bazie NASA. Jestem kapitan Smith, będę kierował przydziałem Pana do zespołów.
-
Dzień dobry. Czy wytłumaczy Pan, czym konkretnie będę się zajmować, jakie otrzymam wynagrodzenie?
-
Oczywiście, Pana podstawowym zadaniem będzie badanie kosmosu pod kątem występowania surowców mineralnych, ich wydobycie, analiza planet pod kątem zdolności do podtrzymywania życia; będzie Pan zajmował się monitorowaniem i przewidywaniem katastrof naturalnych, przeprowadzaniem eksperymentów z bakteriami, roślinami, zwierzętami. Praca jest niebezpieczna, mogą wystąpić określone ryzyka dla życia. Będzie Pan musiał podpisać pewną liczbę dokumentów, w tym dotyczących zachowania poufności informacji. Wynagrodzenie wyniesie $190 za godzinę, a za nadgodziny $280. Czy są jakieś pytania?
-
Chwileczkę, w opisie programu nie było napisane, że będą jakieś ryzyka związane ze zdrowiem i życiem. Jestem studentem, nie chcę narażać się na niebezpieczeństwo.
-
Obawiam się, że już nie może Pan zrezygnować, podpisał Pan umowę programu, w której wszystko było szczegółowo opisane. Potrzebujemy młodych i energicznych ludzi do tego typu pracy, dlatego w ramach programu W&T angażujemy studentów. Ryzyka rzeczywiście istnieją, ale dzięki temu Pana wynagrodzenie będzie wysokie.
-
Nie chcę, rezygnuję, nie jestem gotów ryzykować życia dla pieniędzy! Wracam do domu! Nie dotykajcie mnie! Puście!
-
Sierżancie, odprowadźcie młodego człowieka do bunkra, wygląda na to, że mamy kolejnego awanturnika.
"Dim! Diiiiim! Wstawaj! Spóźnisz się na zajęcia!" - głos ojca dobiegł z kuchni. Dima otworzył oczy. To był tylko sen.
-
Tato, a czysto teoretycznie, czy mogą mnie wysłać w kosmos w ramach programu W&T i zmusić do ryzykowania życia?
-
Synku, nie opowiadaj bzdur, nikt nie będzie narażał studentów na takie niebezpieczeństwo. Oglądałeś za dużo filmów science fiction?
-
Po prostu mi się to teraz przyśniło, można by z tego napisać opowiadanie...