IEC Exchange!
Szukaj
Messenger
Webinary
KonkursyProgramyUsługi
Ustawienia
Ilya Gurin
10 grudnia

Jak zwykle wielu pod koniec roku podsumowuje sprawy osobiste, aby podkreślić przed sobą to, nad czym jeszcze trzeba pracować, albo pochwalić się tym, co planowano i zrealizowano. Ja natomiast nie ograniczam się myślami o osobistych osiągnięciach, lecz staram się też przeanalizować, co zmieniło się na świecie i nad czym nam jeszcze przyjdzie pracować. Wciąż jest do czego dążyć, ale to, jak kończymy dekadę, nie może nie cieszyć. Dla mnie sukcesem mijającego roku było nieobojętność ludzi wobec światowej ekologii, polityki, akceptacja siebie i innych ludzi, a przede wszystkim pragnienie pokoju i sprawiedliwości.

Zaczynając mówić o przyszłości, chciałbym napisać krótkie przedmowę. Jestem niesamowicie wdzięczny moim przyjaciołom za dyskusję na temat najbardziej niewiarygodnych pomysłów dotyczących przyszłości i mojemu nauczycielowi od analizy kulturowej w reklamie, który zmusił mnie do grzebania w różnych artykułach, w moich myślach, aby zrozumieć, jak chciałbym widzieć świat za kilkadziesiąt lat i jak będzie wyglądał naprawdę.

Na początek chcę opisać moją szaloną teorię o przyszłości w kontekście całego świata. Nauka i technologia rozwijają się teraz tak szybko, że moje przypuszczenia mogą naprawdę dotknąć nas w 2039 roku, choć na pierwszy rzut oka może się wydawać, że to poza fantastyką z jakiegoś filmu o roku 3039. Czy kiedykolwiek zastanawialiście się nad wartością ludzkiego doświadczenia, ludzkiej wiedzy i uczuc, albo nad wartością relacji? Zawsze o tym myślę. Zawsze boleśnie reaguję na odejście bliskiej osoby lub kogoś dla mnie interesującego.

Weźmy na przykład Michaela Jacksona. Człowiek-maszyna. Człowiek-kolos. Mimo ostatnich informacji ujawnionych w filmie dokumentalnym na kanale HBO, to człowiek z tak kolosalnym doświadczeniem, że strach pomyśleć. Człowiek przez całe życie się uczył, czuł, kochał, poznawał, wnosił świat coś od siebie, a w jednym momencie tego wszystkiego nie było. Przyszłe pokolenia dowiedzą się o nim jedynie z filmów dokumentalnych, z jakichś zachowanych nagrań i fotografii. Albo inny przykład na granicy rzeczywistości: cywilizacja Majów.

Jeśli się nie mylę, naukowcy do dziś nie potrafią rozwiązać, jak budowali swoje domy bez jakichkolwiek łączących elementów, a te budowle przetrwały do dziś.

W 2039 roku wszystkie pytania znikną, ponieważ ludzie staną się robotami.

Można powiedzieć, jak w serialu „Futurama”. Dzięki tkance kostnej lub elementowi

DNA naukowcy będą mogli tworzyć robota, który posiada dokładnie tę samą wiedzę, uczucia i wspomnienia, co zmarły człowiek. Robot nie będzie już wyglądał jak bezduszna maszyna, jaką sobie wyobrażamy. Na przykład w tym roku francuscy inżynierowie opracowali etui na telefon podobne do ludzkiej skóry, które reaguje na łaskotanie i szczypanie. Jeśli coś takiego wymyślono teraz, to wyobraźcie sobie, jaki robot będzie w 2039 roku. Jestem pewien, że nauka docelowo posunie się tak daleko, że będziemy nawet odczuwać ciepło robota, dotykając jego skóry, a włosy i paznokcie będą rosły same. Świat przywróci do życia genialnych i sławnych ludzi, a każdy człowiek będzie mógł odzyskać tego, którego kiedyś stracił. Przyjaciółka kiedyś zapytała mnie: „Na dzień dzisiejszy, poza kwestią ekologiczną, istnieje jeszcze jeden globalny problem — przeludnienie. Czy zastanawiałeś się, co będzie, jeśli do żyjących ludzi dodadzą się jeszcze roboty?”. Zastanawiałem się! Do 2039 roku pojawią się równoległe wszechświaty, roboty będą mogły żyć na innych planetach i nikt nigdy nie odczuje problemu braku ziemi. Co jeszcze charakteryzuje „człowieka przyszłości”? Jeśli podążać za moją teorią, to wiedza ludzi będzie ładowana do robota przez określony komputer. Okazuje się, że w komputerze nasz mózg będzie posegregowany na foldery, w których będą nasze nawyki, lęki, myśli, wiedza itp.

Do czego zmierzam? Tworząc robota z mózgiem i duszą konkretnej osoby, przy pomocy komputera będą wymazywane złe cechy, złość, zazdrość, skłonność do wojny, dominacji. Na świecie nie będzie już wojen, zazdrości ani chciwości.

Myślę, że wtedy świat stanie się takim, o jakim kiedyś śpiewał John Lennon w piosence „Imagine”. Wszyscy będą żyć i pracować nie dla siebie, lecz dla dobra naszego świata, czyniąc go z każdym razem coraz lepszym. Inna przyjaciółka zapytała mnie: „Ale przecież robotem też trzeba się opiekować, będą się psuły.

Czy na taki problem jest jakieś rozwiązanie?”. Moim zdaniem, jeśli robota wyposaży się w mózg i duszę, będzie potrafił odczuwać, więc nie będzie problemów z samoobsługą. Każdy będzie mógł spokojnie o siebie zadbać. Chcę, by na świecie panowała harmonia łącząca równowagę natury i nauki. Możemy być robotami. Możemy naszymi siłami przywrócić innych ludzi. Możemy naszymi siłami uczynić świat lepszym. Ale nic nie zastąpi naszej natury, żadnego elektrycznego kwiatu, dlatego wszystkimi siłami, wszystkimi naszymi pomysłami, bedziemy ją chronić. Na świecie nie będzie samolotów ani samochodów, które zanieczyszczają środowisko, ponieważ za 20 lat pojawi się teleport, który przemieści nas w dowolne miejsce w zaledwie kilka sekund. Do 2039 roku roboty będą mogły spokojnie pływać pod wodą, nie martwiąc się o swoje wnętrze, że coś może się spalić. Nie będzie już pociągu do polowań. Będziemy mogli chronić gatunki zagrożone wyginięciem i odtworzyć te, które wymarły. Przywrócimy czystość oceanu światowego, odbudujemy rafy koralowe, które teraz są na skraju zaniku. Dla przyszłości nie będzie to problem.

Teraz chcę wyjawić, czym będę się zajmować ja, co stanie się z programem Work&Travel i jak będą wyglądać podróże — o świecie dookoła już porozmawialiśmy. Będę pracował dla dobra świata. Nie potrafię dokładnie określić zawodu, w którym będę pracować, ale dokładnie wiem, że chciałbym spróbować siebie praktycznie w każdej dziedzinie, chciałbym tworzyć, pomagać przyrodzie i ludziom. Program Work&Travel poszerzy swoje możliwości. Oprócz wszystkich krajów świata pojawi się możliwość podróżowania na inne planety, pracy tam jako wolontariusz, tworzenia czegoś dla przyszłego życia. To będzie program dostępny dla każdego, ponieważ każdy będzie mógł wnieść coś swojego, unikalnego, dobrego, i każdy zasługuje na uzyskanie wyjątkowego doświadczenia. Podróże będą międzygalaktyczne, bez jakichkolwiek papierów, długiego oszczędzania pieniędzy i problemów. To już nie będzie uważane za część luksusowego życia. Podróżować będą mogli wszyscy i wszędzie.

Swoje myśli chcę zakończyć tym, że taki konkurs należy wznowić w 2039 roku i zachować blogi uczestników, by zobaczyć, jak zmienił się świat po 20 latach. Wielu przyjaciół mówi mi „jak tu może być lepiej”, a ja ani przez chwilę nie wątpę, że za 20 lat zakończenie lata trzydziestych XXI wieku będzie jeszcze bardziej udane, jeszcze większe niż zakończenie lat dziesiątych XXI wieku. Przepraszam, proszę, jeśli w moim poście będą jakieś błędy gramatyczne, powtórzenia i być może niełady. Pisałem pod naporem myśli, emocji i szczerze. Bardzo dziękuję za uwagę!

Komentarze
Zaloguj się, aby zostawić komentarz

Autor postu

300
Ilya Gurin