Teraz i w przyszłości
Chcę rozpocząć swoją opowieść od przedstawienia się.
Nazywam się Arnat, jestem studentem pierwszego roku ENU, miasto Astana. Dowiedziałem się o konkursie od bliskiego przyjaciela i postanowiłem zaryzykować, spróbować szczęścia.
W zasadzie odkąd sięgam pamięcią, zawsze marzyłem, by odwiedzić USA. Być może ma to związek z moim dzieciństwem, bo wychowałem się na amerykańskich filmach, słuchając zachodnich artystów i grając w gry. Całe moje wyobrażenie o zachodniej kulturze budowało się na tym. W dalszym ciągu pragnienie zrozumienia znaczenia „amerykańskiego snu” pchnęło mnie do pokochania USA.
Szerokie arterie, pickupy, western, fast-food, dzielnice mieszkaniowe z pięknym trawnikiem, żółty szkolny autobus i baseball zaczęły się kojarzyć mi z kulturą amerykańską, ale największy wkład miały gry. Moją ulubioną grą z dzieciństwa była
Gta san Andreas. W każde weekendy jechałem do brata, żeby w nią zagrać. Do dziś pamiętam mapę miasta na pamięć, przez co oglądając vlogi z Los Angeles, często przychodzą mi do głowy ciepłe wspomnienia i uczucie, jakbym już był w tych miejscach.
Plaża Santa-monica, dzielnica Beverly
Hills, słynna ulica Rodeo-Drive stały się dla mnie czymś znajomym. Jeśli kiedyś będę miał szczęście znaleźć się w Kalifornii, mam nadzieję spełnić swoje marzenie. Wziąć samochód i przejechać się po bezkresnej arterii, przy muzyce Lany Del Rey, obserwując piękny, ciepły zachód słońca.
O programie Work and Travel dowiedziałem się kilka lat temu na YouTube. W polecanych pojawiło się wideo, w którym zwykły chłopak opowiadał swoją historię i doświadczenie pracy w pizzerii przy wybrzeżu Kalifornii dzięki temu programowi. Bardzo mnie to zainspirowało i zacząłem szukać podobnych zapytań, oglądając dziesiątki filmów o tym, jak młodzi chłopacy udało się dostać do programu i odwiedzić różne miasta USA. Na filmach dzielili się swoimi emocjami i bezcennym doświadczeniem pracy w innym kraju, opowiadali o tym, jak program pomógł im zmienić myślenie i lepiej poznać inną kulturę.
Niektórym to wręcz zmieniło pojęcie sensu życia. Przebywając pod wpływem czegoś nowego, coraz bardziej pragnęli osiągnąć szczęście. Spełnić swój własny amerykański sen. W końcu
USA daje taką możliwość absolutnie wszystkim, kraj jest wypełniony wspaniałymi ludźmi z różnych części świata, którzy dla swojej marzenia przebyli oceany i morza. Z każdym nowym wideo uświadamiałem sobie, że to nie bajka, a rzeczywistość.
Do tamtej pory nie miałem absolutnie żadnego doświadczenia w młodzieżowych podróżach ani programach wymiany, dlatego na duszy pojawiały się wątpliwości i strach. Autosugestia, że nic mi się nie uda. Ale na szczęście chłopacy udowadniali przeciwnie. Pojawiła się nadzieja, że tę możliwość może zrealizować nawet ja, zwykły chłopak. Od tego momentu zacząłem szukać więcej informacji o tym programie.
Koszty finansowe, posiadanie dobrego poziomu angielskiego, formalności wizowe i inne wymagania wcale mnie nie przestraszyły.
Przeciwnie, można powiedzieć, że wreszcie znalazłem sobie cele w tym życiu. Opowiedziawszy o tym rodzicom, otrzymałem wsparcie i aprobatę, co pomogło mi uporać się z wątpliwościami.
Do drogi w swoją podróż wystartowałem od nauki języka. W tamtym momencie miałem niski poziom angielskiego, bo w dzieciństwie nie widziałem żadnego sensu w jego nauce. Ale dzięki codziennej praktyce w postaci oglądania filmów w oryginalnej wersji, zagranicznych vlogerów i zmiany języka w ustawieniach gry, pomogło mi to świetnie zacząć naukę bez utraty zainteresowania i lenistwa. Oczywiście na początku nic nie rozumiałem, co się dzieje, ale z czasem udało mi się pokonać te trudności.
Dalsza nauka z korepetytorem utrwaliła moją wiedzę i pomogła poprawić ją do poziomu pre-intermediate. Teraz mniej więcej rozumiem mowę, gramatykę języka i potrafię kontaktować się z obcokrajowcami.
Patrząc na swoje małe osiągnięcia, rozumiem, że to nie powód, by przestać, wręcz przeciwnie, pojawiła się ogromna motywacja poruszać się naprzód za swoimi marzeniami.
Dzięki temu programowi mam nadzieję zrozumieć moje przeznaczenie i miejsce w tym świecie. W końcu całe nasze życie to ruch w kierunku pomyślnej przyszłości.
Tak jak w dawnych czasach nasi koczowniczy przodkowie zmieniali swoje miejsce zamieszkania dla lepszego i wygodniejszego życia, tak i ja chcę poznać to życie lepiej.
A propos, nasz świat jest ogromny i pełen wspaniałych zakątków, każdy ze swoją niepowtarzalną cechą w postaci kultury, przyrody i rozwoju. Jednym z takich miejsc są Stany
Zjednoczone Ameryki. Dzięki temu programowi gorąco pragnę poznać wszystkie cechy życia w tym kraju. Mam nadzieję, że w tym pomogą mi ludzie, nowe otoczenie i moja przyszła praca. Chciałbym pracować w miejscach publicznych i lokalach, równocześnie rozmawiając z miejscowymi mieszkańcami. Dzięki temu będę mógł podszlifować swoje umiejętności miękkie, takie jak praca w zespole, branie odpowiedzialności, uczenie się adaptacji do różnych warunków i, co najważniejsze, poprawienie poziomu angielskiego.
Wszystkie te ważne umiejętności pomogą mi nie tylko w budowaniu udanej kariery, ale i w tworzeniu wspaniałej przyszłości.
Zdobyte bezcenne doświadczenie stanie się dla mnie przewodnikiem i nauczycielem do dalszych działań. Chcę dodać, że spotkanie wspaniałych i dobrych ludzi nie wyklucza, że wszystko to przerodzi się w dużą, silną przyjaźń.
W końcu w tym programie będą tacy sami młodzi ludzie jak ja. Będą nas łączyć nasze marzenia, troski i wielkie oczekiwania z dala od ojczystych stron. Przechodząc przez wszystkie te trudności razem, będziemy w stanie stworzyć dobre i trwałe relacje na podstawie wzajemnego zrozumienia i troski o siebie nawzajem. Biorąc pod uwagę, że wszyscy będziemy z różnych krajów, będziemy mogli opowiadać i dzielić się o kulturze i życiu naszej ojczyzny.
Chcę pokazać i opowiedzieć, jak wspaniały jest nasz kraj i naród. Poza tym postaram się zabrać ze sobą kilka opakowań kurtu i czekoladę z Kazachstanu. Dodatkowo kupię sobie bluzę z kapturem od Qazaq Republic, myślę, że to już stało się częścią naszej współczesnej kultury. Koledzy z Kazachstanu będą mogli mnie rozpoznać dzięki temu, co byłoby bardzo fajne. W końcu tęsknota za ojczyzną mimo wszystko będzie, i bliscy mogą mnie wspierać.
Chcę dodać, że program Work and Travel to wspaniała możliwość dla każdego z nas. Dziesiątki tysięcy szczęśliwców corocznie trafiają do Ameryki dzięki temu programowi.
Z każdym rokiem program staje się coraz bardziej popularny i liczba chętnych dynamicznie rośnie.
W końcu w wyniku cyfryzacji coraz więcej ludzi poznaje różne informacje, co upraszcza cały proces i drogę realizacji.
To może też przyczynić się do uproszczenia całego systemu wizowego i składania wniosków. Myślę, że w przyszłości programy staną się jeszcze bardziej popularne, dając możliwość każdemu. Dodatkowo nie jest wykluczone, że w innych rozwiniętych krajach pojawí się taki program wymiany pracy.
Na przykład w krajach Unii Europejskiej, wschodniej
Azji i Ameryki Południowej. Takie programy już zaczęły się tworzyć, na przykład Work and Travel in Germany. Gdybym był osobą odpowiedzialną za wymiany, już zaczynałbym realizację wszystkich tych pomysłów.
Na zakończenie chcę powiedzieć, że byłem bardzo zadowolony z udziału w tym konkursie organizowanym przez International Exchange Center. Chciałbym podziękować organizatorom za stworzenie możliwości młodym ludziom z wielkimi ambicjami, by spełnić swoje marzenie. Jestem pewien, że to nieodwracalnie zmieni życie i przyszłość zwycięzcy na lepsze.