24 czerwca ?
12:00 (LA) Wyjazd do biura SS po raz kolejny odwołany: Taniuszka pobiegła podbijać kamery Hollywood) No cóż, niech będzie, na razie pierwsza bez reflektorów. Wiem – wszystko jeszcze PRZED NAMI)
14:30 (LA) Swieta poszła na spacer do sklepu... i znowu położyła się na cały dzień. To niesprawiedliwe!!!
Jak mówił papuga Kesza w kreskówce: „Kto choruje latem? Przecież od tego jest Zima!”... 25 czerwca
12:00 (LA) A SSO dzisiaj pracuje tylko do 16:00:( A przy tym rozkładzie autobusów w Mieście Aniołów nijak nie zdążymy. Kolejne odwołanie planów. Szkoda...
14:00 (LA) Kryminał. Słońce. Basen. Mrożąca ciało woda. Gorące, piekące słońce. ?Nowa znajoma Jessica, która natychmiast przypomniała mi Francję i pokój 223 – imienniczka.
17:00 (LA) Z opóźnieniem świętujemy MIESIĄC. Wino. Zachód słońca. Chowające się z oczu słońce i mrożony jogurt z orzeszkami ziemnymi. Świeży arbuz bez pestek. I święto...
Darmowy tajemniczy napój od dziewczyn w bieli na ulicy: do wypicia przed snem. Droga z domu. Droga do domu. Śmiech i samochody retro. Trawniki ze śmierdzącymi kwiatami. Śmieszna, ale dobra babcia. Aparat słuchowy i piesek.
22:30 (LA) Skype. Bliskie głosy. Rosja i Dzień Miasta w Tobolsku. Tęsknota i wino. Smutek i chytry uśmiech: wrócę. Na pewno wrócę...


