Nie musisz mi mówić, że jakoś się zmieniłam.
Nie musisz pytać, czy lubię ścielić łóżka.
Nie musisz mówić, że dwa miesiące to bardzo długo.
Nie musisz niczego wyjaśniać... tak, w ogóle niczego nie trzeba wyjaśniać...
...
Tańczą tu po sześćdziesiątce w modnych okularach przeciwsłonecznych i jaskrawych sukienkach do boogie-woogie...
Inni patrzą na nich błyszczącymi oczami i próbują powtarzać: kręcić się, skakać, kręcić biodrami...
Jeszcze inni siedzą ze swoją dużą rodziną na leżakach, jedzą owoce, tupią nogą w rytm muzyki, mrużą oczy na słońcu...
I nikogo nie obchodzą
...
A ja leżę tu w swojej białej sukience prosto na trawie i myślę, że niebo jest jedno i to samo... że słońce jest jedno i to samo... że żadna odległość nic nie znaczy... że są rzeczy, które zupełnie nie potrzebują tłumaczenia...
