Postanowiłem dodać jeszcze jedną stronę, szczerze mam nadzieję, że te informacje okażą się dla Was przydatne. Wszystko, co piszę, opiera się na osobistym doświadczeniu i zostało sprawdzone w praktyce.
Bilety:
Ogólnie istnieje mnóstwo sposobów, aby dostać się do USA, ale wybrałem najwygodniejszy i, jak mi się wydaje, najtańszy, a mianowicie samodzielne szukanie biletów. Chciałbym dać kilka rad:
-
Jeśli bilet szuka dla Ciebie agencja, to być może okaże się najtańszym biletem, jednak nie relaksuj się... PORÓWNUJ, PORÓWNUJ, PORÓWNUJ i wariuj z różnymi sytuacjami i cenami.
-
Skorzystaj z takich stron jak Kayak.com i CheapTickets.com.
-
Jednym z najprostszych sposobów na znalezienie taniego biletu są agencje młodzieżowe (te agencje z wyprzedzeniem wykupują bilety w dużych partiach i hurtowo wychodzą taniej, zarówno dla Ciebie, jak i dla tych agencji), które zajmują się biletami młodzieżowymi. Jest ich dużo, w każdym kraju i mieście są inne.
-
Jeśli w różnych firmach (agencjach) oferują Ci tanie bilety, NIE WIERZ! SPRAWDŹ PONOWNIE! Skorzystaj z tego samego Kayak.com, aby poznać cenę.
W jednej z agencji próbowali mnie przekonać, że bilet za 750$ jest najtańszy. (Ale wiecie, jak oni tam pracują ;)))
Postanowiłem sprawdzić ponownie i "O CUD!" ten bilet rzeczywiście kosztował 750$... Po przeszukaniu strony Kayak.com znalazłem bilet za 680$!!! Wiem, United Airlines to tania linia lotnicza, ale za to tania!
Mimo wszystko 750$ VS. 680$!
Zapisawszy dane lotu, przyszedłem do tej samej agencji i poprosiłem o znalezienie biletu, który znalazłem sam. Młoda dziewczyna zaczęła coś tam kręcić, wiercić w swoim Amadeusie.
I rzeczywiście! Taki bilet istniał!
Po pewnych manipulacjach bilet był prawie kupiony, ale w porę poprosiłem o zarezerwowanie miejsc!
Do tego oni sami z jakiegoś powodu nie doszli. Chyba są tam tak leniwi, że nawet nie chce im się wykonać zbędnego ruchu myszką.
W efekcie nie zapłaciłem ani centa powyżej kosztu samego biletu, czyli dokładnie 680$. Szkoda, że agencji nic nie wpadło :)
-
Proście o zarezerwowanie miejsc w samolocie przy oknie lub w środku (kto jak lubi :)))
-
Żądajcie paragonu! Mało co...
-
Jeśli chodzi o białoruskich studentów, to oczywiście lepiej brać bilety z wylotami z Kijowa, Moskwy... W rzadkich przypadkach z Warszawy, Wilna, Mińska...
Dlaczego???
Najprawdopodobniej będziecie chcieli przywieźć 10 telefonów, 5 laptopów, 10 aparatów, 5 toreb z ubraniami :))
Z Moskwą wszystko jasne, a z Kijowem trochę trudniej, ale mała podpowiedź - jedna osoba spokojnie może przewieźć 1 laptopa, 1 telefon, 1 aparat!!! W ostatecznym rozrachunku mogą Was spotkać na granicy Ukraina-Białoruś, a potem wspólnie to przewieziecie. Najważniejsze to dotrzeć ze wszystkimi bagażami do granicy.
Z ukraińskimi celnikami jest łatwiej niż z naszymi "potworami".
Przedterminowe zaliczenie sesji po białorusku:
Najprostszy sposób, aby polecieć do USA na początku czerwca, to... PRAWIDŁOWO! Zaświadczenie z placówki medycznej lub sanatorium!
A jeszcze lepiej mieć znajomych w tych placówkach.
Uzyskanie zaświadczenia z sanatorium nie jest trudne... Nawet jeśli kupisz, to w ostateczności możesz wysłać tam tatę, mamę, babcię, dziadka zamiast siebie.
Ten rodzaj dokumentu działa na przedstawicieli dziekanatu jak srebrna kula na wilkołaka. Najważniejsze to krzyczeć: "Umrę, jeśli nie pojadę, aa... moje serce" :))) "Nie chcecie brać na siebie odpowiedzialności, prawda?" A jeszcze lepiej podejść do swojego dziekanatu z rodzicami i zaświadczeniem.
Ale u mnie przeszło i tak...
Jeśli i to nie zadziała, to proście o przeniesienie sesji na wrzesień. Mało prawdopodobne oczywiście, ale wszystko się zdarza...
Tutaj najważniejsza jest WYTRWAŁOŚĆ, chociaż z naszymi radzieckimi typami kłócić się jak ze ścianą, ale warto spróbować.
U mnie się udało, u mojego kolegi też, chociaż dziekan na początku nie chciał o niczym słyszeć. "Nie i koniec, brak wystarczających podstaw"
PAMIĘTAJCIE - TO WASZE PRAWO zaliczyć sesję przed terminem!!!
Zaliczyłem już kolokwia, zostały egzaminy... Im dalej, tym ciekawiej...
Jeśli macie pytania, piszcie...
