Jesteśmy w Nowym Jorku. Od rana pada deszcz. Czekamy na operatora, który przylatuje jutro po południu. Przez różnicę czasu obudziliśmy się o 7 rano. Nie mogliśmy znaleźć pilota do telewizora, więc postanowiliśmy pójść do Starbucksa. Tam spotkaliśmy byłego uczestnika, który poprosił nas, żebyśmy przywieźli mu bluzkę (!). Dziewczyny poszły do MoMA.
Jutro idziemy przeprowadzać rozmowy kwalifikacyjne w InterExchange – naszym amerykańskim partnerze.

Komentarze