W końcu nadszedł ten dzień, kiedy zobaczę na żywo jeden z moich ulubionych zespołów!!!!! Moja radość nie ma granic!!
Pracowałem do późnego wieczora (jestem zmęczony... Dojazd rowerem do klubu zajmuje 40 minut....
...Joseph nie mógł pójść ze mną na koncert(( przyjmuje nowego couchsurfera! Joseph to złoty człowiek! Przydałoby się nam w Rosji więcej takich ludzi =)
W klubie piwa za bardzo nie wypijesz, Heineken 5$, najgorszy Bud i Miller po 4$///////
Kupiłem sobie koszulkę i CD! (po koncercie wezmę autograf ;)
Zabawne, przed Cynic występuje Dysrhythmia!!!!!!!!! ooooooooo
Gra tam szalony basista Colin Marston z Behold... The Arctopus!!!! Wymiata niesamowicie!!!!
Brzmienie było powalające, to nie nasz tiumeński sound, =D ciarki na skórze...
Po występie Dysrhythmia zrobiłem sobie zdjęcie z perkusistą i gitarzystą, trochę z nimi pogadałem (piszę z tłumaczem)
Ja:-Cześć chłopaki!! można sobie z wami zrobić zdjęcie!
-Jasne ziomek! Skąd jesteś? (po moim akcencie wszystko stało się jasne!!!!!! haha)
Ja: Jestem z Rosji!
-ooo Moskwa?
-nie, Syberia!!!
-oooooooo -przyjechałem do USA, żeby pójść na Cynic!
-oooooo ziomek, jesteś szalony!!! Postawimy ci piwko!!!
Tego koncertu nigdy nie zapomnę!
Kiedy większość ludzi się rozeszła, wyszli Paul Masvidal i Sean Reinert, myślę, że kto zna death metal, ten wie, kto to jest! Zrobiłem sobie z nimi zdjęcia, trochę pogadałem, wziąłem autograf! I przez całą drogę do domu uśmiech nie schodził mi z twarzy!=)




