W jeden z pięknych czerwcowych dni nasz dzień wolny zbiegł się (o, szczęście!) z dniem wolnym naszej menedżerki z hotelu, przemiłej kobiety o imieniu Michelle, która od razu zaproponowała nam spędzenie tego dnia razem i AND HAVE A LOT OF FUN! Oczywiście nie zastanawiając się długo, zgodziliśmy się i tak trafiliśmy do Canoble Lake Park, który znajduje się dosłownie godzinę drogi od Hampton Beach.
Płacisz 25 dolców za bilet wstępu i jeździsz, ile dusza zapragnie! Studenci i uczniowie otrzymują dodatkowo zniżki.
Park jest dość duży, w sumie jest około 80 różnorodnych rozrywek na każdy gust, a do tego zbudowano osobny kompleks atrakcji wodnych, które pod względem popularności biją wszelkie rekordy frekwencji, zwłaszcza w upalne dni.
Są zupełnie nowe atrakcje, są też bardzo stare, bardziej przerażające, na przykład jeździliśmy na mini-kolejce górskiej, która została zbudowana jeszcze w 1932 roku! Przyznam, że było strasznie, zwłaszcza na ostrych zakrętach przy dużej prędkości, kiedy wyraźnie słyszysz skrzypienie całego tego SYSTEMU... Brrr, za to ADRENALINA!!!! Juhuuu!!! Zakręci ci się w głowie!)))))))
Tamże, w parku można nakupować różnych pamiątek, jak w zasadzie w każdym innym atrakcyjnym dla turystów miejscu w USA (Amerykanie nigdy nie przepuszczą okazji, by zarobić dodatkowe pieniądze, SZANUJĘ ZA TĘ CECHĘ ten doprawdy komercyjnie biegły naród, jeśli gdzieś wiedzą, JAK ROBIĆ PIENIĄDZE, to właśnie w USA!). Cała nasza dziewczęca ekipa, na przykład, „obległa” sklep z kapeluszami i zaopatrzyła się w cudowne nakrycia głowy! :)
Ogólnie rzecz biorąc, DZIEŃ SIĘ UDAŁ!.. Szkoda oczywiście, że rano nie pomyśleliśmy o balsamach przeciwsłonecznych, bo wszyscy bez wyjątku SIĘ SPIEKLIŚMY!:))) Więc bądźcie bardziej przewidujący niż my, wybierając się gdzieś odpocząć w słoneczną pogodę i przypuszczalnie na cały dzień;).





