28 czerwca 2010
No i nadszedł ten dzień. Wczoraj pożegnałem się z bliskimi, wsiadłem do pociągu Samara – Petersburg. W pociągu jest dobrze, tylko wieje z okna – teraz nie mogę zachorować – całą noc owijałem się, żeby uniknąć przeciągu. Za oknem słonecznie, myślę, że Petersburg przywita mnie dobrą pogodą. W Petersburgu jestem pierwszy raz, będzie ciekawie.
Tak, dzisiaj jest dla mnie znaczący dzień – kończę 21 lat i po raz pierwszy spędzam ten dzień sam. Wszystko kiedyś zdarza się po raz pierwszy. Jadę pierwszy raz do USA, pierwszy raz na tak długo sam. Czego się spodziewać? Nowych doświadczeń, nowych wrażeń!
Myślę, że ta podróż będzie bezcenna pod względem zdobywania nowych umiejętności. I będzie to dobra lekcja w moim życiu.
Czy się złamię? Czy zdołam się wykazać? Jestem w swoich rękach. Wszystko, co się wydarzy, zależy tylko ode mnie i od szczęścia.

