Moskiewskie metro to najlepsze metro, jakim kiedykolwiek jeździł kapitan! Nie da się tam zgubić, a co najważniejsze – jest tam linia okrężna! Mapa nowojorskiego metra przyprawia o zawrót głowy kogoś, kto przyzwyczaił się do krajowej kolei, ale po wejściu do środka, przy choćby minimalnej znajomości języka, można się zorientować dzięki znakom. Dedukcyjna analiza kapitana wykazała, że prawdopodobnie wcześniej lokalne metro służyło do przewożenia zwłok w ogromnych ilościach, bo jeśli zdecydujesz się na przejażdżkę metrem w upalny letni dzień, po wejściu do wagonu poczujesz się jak w kostnicy z powodu ekstremalnie niskiej temperatury. Nowy Jork to najbardziej klimatyzowane miasto, wszędzie w pomieszczeniach panuje straszny chłód, ale w metrze jest to szczególnie odczuwalne. Przeciągi są z każdej strony, gdziekolwiek nie usiądziesz. W ten sposób kapitan zachorował zaraz po przyjeździe. To samo dotyczy autobusów, np. turystycznych, które jeżdżą do innych stanów (nie wiem jak z miejskimi, nie jeździłem).
Oto kilka różnic między lokalnym systemem metra a naszym stołecznym:
-
Tutaj można dostać się do metra, schodząc (lub wchodząc) po schodach w 10 sekund, podczas gdy u nas trzeba jechać schodami ruchomymi przez 2-3 minuty. Jeśli siedzisz na ławce na Broadwayu, czujesz pośladkami, jak pod tobą trzęsie się asfalt. W codziennym życiu jest to wygodne, bo oszczędza mnóstwo czasu, jednak w razie ataku nuklearnego cały ten kompleks metro-kostnica złożyłby się na pół, podczas gdy nasze metro spokojnie może służyć jako schron przeciwbombowy. Co więcej, w wielu miejscach (np. na Brooklynie) metro znajduje się wyłącznie nad ziemią.
-
Ze względu na małą głębokość, przesiadki między stacjami znajdują się w odległości 30 sekund od siebie (na dużych stacjach trzeba iść maksymalnie 1 minutę).
-
Główną, choć nie ostatnią różnicą, jest sama organizacja. Tutaj jest mnóstwo nazw tras pociągów (1-7, A, B, N, Q, R, V, J itd.), a każdy pociąg jeździ tam i z powrotem po swojej trasie, krótko mówiąc, jak autobusy. W moskiewskim metrze jest stacja, z której pociągi jadą w obu kierunkach. Tutaj na jednej stacji może być 2, 4, 6 linii, gdzie różne pociągi kursują w obu swoich kierunkach. Krótko mówiąc, lokalne stacje działają na zasadzie przystanków autobusowych.
-
Lokalne pociągi są strasznie wolne. Zwłaszcza te nadziemne. Dlatego nie myśl sobie: „wstanę, zjem coś i z Brooklynu na Manhattan dojadę w pół godziny”. Z Coney Island na Times Square jedzie się co najmniej godzinę, na Uptown 2 godziny.
-
Ludzi jest i tak mniej niż w Moskwie, nawet na Manhattanie, nawet w godzinach szczytu.
-
I wreszcie, najważniejsza rzecz, która odróżnia moskiewskie metro od amerykańskiego subwaya. Metro w Moskwie to dzieło sztuki! To duch historii, artyzm artystów, którzy je zdobili, miejscami ogromne stacje. Lokalny subway to zardzewiała konstrukcja żelbetowa z małymi peronami, przeciekającymi sufitami, gdzie po torach biegają szczury, zrobiona po prostu po to, żeby pociągi mogły jeździć.
-
No i jest tam zimno, strasznie zimno.

