12 września 2010
No i to już ostatnie dni w Ameryce. Na dworze pochmurno, czas wyjeżdżać.
Ostatnio sprzedawałem wodę po raz ostatni – resztę sprzedałem Jegorowi.
Pojechałem do Franklin Mills Mall, kupiłem sobie koszulki, buty sportowe, kurtkę i dżinsy) bardzo tanio. Zjadłem pyszny posiłek.
Teraz chcę kupić torbę na rzeczy i pojutrze wyjechać do Nowego Jorku. Tam parę dni i do Rosji.
Komentarze


