Wciąż jestem w Moskwie. Do wylotu zostało 18 godzin. Prawie tyle samo czasu będę musiał spędzić w powietrzu.
Wszyscy pytają - boisz się? Boisz się, boisz się?
Cholera jasna, tak, boję się!
Ale dreszczyk emocji w oczekiwaniu na przygody i cuda już się pojawił.
Komentarze
