Krótko mówiąc, opowiedziałam wam wszystko, co działo się przez ostatnie pół roku, i myślę, że nadszedł czas na podsumowanie. Na dzień dzisiejszy mam sprawdzony Job Offer, wypełnioną, ale jeszcze niezweryfikowaną ankietę konsularną i marzenie o Ameryce. Teraz muszę czekać na DS-2019 od pracodawcy i mieć nadzieję na najlepsze, nie zapominając przy tym o pisaniu pracy zaliczeniowej i zdawaniu sesji.
"Myśli są materialne". Możecie uważać to za banał lub głupotę, ale tak właśnie jest. I właśnie według tej zasady żyję przez całe swoje świadome życie. Konsulat to nie jest najstraszniejsze miejsce na świecie. Dlatego mam nadzieję, że mój kolejny wpis na blogu będzie bardziej pozytywny, treściwy i interesujący :)

Komentarze
