Próbuję nastawić się pozytywnie przed wizytą w Ambasadzie... naczytałam się na forach i VK, jak dużo jest odmów... nie wiem, co o tym myśleć... ale nadzieja umiera ostatnia! Trzeba wierzyć w to, co najlepsze :)) Bardzo chcę spędzić lato w Ameryce...
Muszę jeszcze napisać list motywacyjny... na razie wychodzą z tego jakieś głupoty... po prostu autobiografia... urodziłam się, chodziłam do szkoły, potem na uniwersytet, gdzie chcę zostać do pracy... nie rozumiem, po co to jest potrzebne, skoro to wszystko można powiedzieć ustnie...
Eh, szkoda, że nie zobaczą mojego listu przewodniego i CV, które pisałam, szukając pracy... sama jestem z nich zadowolona... włożyłam w nie całe swoje serce)))
Komentarze
