To było coś... poczułam się jak prawdziwy bezdomny) ale było w tym coś) wzięłam ze sobą drumlę (dla tych, którzy nie wiedzą, to taki instrument). Pierwszą noc spędziłam na ulicy, szkoda mi było kasy na hostel) spałam na podłodze w Greyhoundzie), grałam na drumli... poznałam mnóstwo ludzi, wcześniej chodziliśmy po Nowym Jorku, wrażeń co niemiara... kupię aparat i wszystko wrzucę)
Komentarze