Cześć, kochani! Dawno nie pisałam. Wciąż nie mogę dojść do siebie po sobotnim szoku))
To, co przydarzyło mi się w restauracji, lepiej zachować dla siebie! Jeśli jednak chcecie poznać szczegóły, piszcie na priv. Wszystko opowiem, pośmiejecie się))
Za to wczoraj postanowiłam zafundować sobie relaksującą wycieczkę i pobyć turystką. Ruszyłam odkrywać plaże... uuu, co za piękno, kochani!
Biały, drobniutki piasek! Mmmm! Słońce świeci, woda ma niesamowicie piękny kolor! Jedyny problem to to, że ocean jest nieco chłodny. Chyba nawet zimniejszy niż nasze uralskie jeziora) Mówią, że Atlantyk zawsze taki jest. Za to w Oceanie Indyjskim można kąpać się nawet zimą! Tylko trzeba do niego dojechać.
Ale dokonam wyczynu i mimo wszystko wykąpię się w Atlantyku)) Potem na pewno wam opowiem.
Dzisiaj kontynuowałam poszukiwania pracy, bo... no, sami rozumiecie))
Weszłam do jednej kawiarni i patrzę, jaki znajomy identyfikator ma ta pani... a dokładniej napis na nim. I faktycznie, okazało się, że jest Ukrainką, ma na imię Ludmiła)
Ach tak, jeszcze jedno, codziennie spotykam Rosjan. Czasami nawet kilka razy dziennie) Mam szczęście do Rosjan, jak powiedział jeden z nich!



