Postanowiłam pójść do Sea Isle pieszo)))) Wyszłam z domu, a tu zatrzymał się Amerykanin samochodem i zaproponował podwózkę. Zgodziłam się. Dojechaliśmy na plażę, wysadził mnie, mówi 'proszę uważać', taki uprzejmy... Wymieniliśmy się numerami) A minutę później dzwoni do mnie i mówi 'chcesz się ze mną przespać?' Zgłupiałam....... No, to jest takie obrzydliwe, po prostu straszne)))))) Ale nic to. Różne rzeczy się zdarzają.... Tutaj zresztą nie brakuje takich ludzi.
Komentarze
