Jak zmieniła mnie Ameryka? Jestem tu po prostu szczęśliwa. Każdego dnia powtarzam sobie kilka razy: JAKA JESTEM SZCZĘŚLIWA!!!!!! Zadaję sobie pytanie, dlaczego właśnie tutaj tak się czuję? Dlaczego dziękuję Bogu za wszystko, co mam i słyszę odpowiedź: TAK BĘDZIE DALEJ!!! W moim kraju udawało mi się zbliżyć do tych uczuć tylko na ułamki sekund... Cenię każdą sekundę spędzoną w tym kraju. Kocham TUTAJ żyć, biegać, spacerować, oddychać, ja po prostu tutaj KOCHAM...... KOCHAM wszystkich i każdego z osobna. W Ameryce zaczęłam kochać zwierzęta. Początkowo wydawało mi się, że po prostu brakuje mi kontaktu z ludźmi, ale nie...... Przyczyna jest inna!!!!! Dopiero niedawno to zrozumiałam! Po prostu zbliżyłam się do uniwersalnej miłości, dotknęłam tego kielicha powszechnej harmonii. Chcę być, żyć!!!!!! Nie chcę PO PROSTU istnieć, chcę łapać każdy swój oddech. Słyszę swój wewnętrzny głos TUTAJ!!!!!!!!! I boję się to wszystko stracić...... Boję się tego najbardziej!!!! Zaczęłam inaczej patrzeć na dzieci, na kwiaty, zaczęłam inaczej KOCHAĆ, inaczej PATRZEĆ, ODDYCHAĆ......... To uczucia, jakbyś widział przed sobą ocean i wbiegał do niego z krzykiem, i nie jest ważne, w co jesteś ubrany, i nie wiesz, jaka jest woda!!!! Biegniesz na spotkanie szczęściu, dotykasz materii miłości...... Nie wiem, dlaczego kocham Amerykę. Po prostu KOCHAM.

