Oto fajny fakt o Manhattanie, czyli marzenie młodych. Wszystkie kwartały mają równy geometryczny kształt, więc bardzo trudno się tu zgubić. Głównymi dzielnikami są aleje, mniejszymi - ulice. Czyli, żeby przejść od ulicy do ulicy, trzeba przejść około 2 domy, a od alei do alei - około 5. Jedna przecina drugą. Taka drobna zabudowa tworzy wrażenie, że cała dzielnica jest blisko. Zrobiono to głównie dla kierowców, ale pieszym też jest dzięki temu łatwiej.
Chociaż tutaj też trwa wojna między kierowcami a pieszymi, wszyscy są bardzo tolerancyjni i milcząco przepuszczają się nawzajem, jeszcze mówiąc dziękuję. A znak przejścia wygląda jak biały idący ludzik, podczas gdy znak stop to czerwona dłoń. Czasami ta dłoń miga, towarzyszy jej odliczanie cyfrowe. System cieszy, tylko ludzie spokojnie chodzą na czerwonym, i nikogo to nie obchodzi.
Na każdym rogu jest metro. Ale jak już mówiłam, to zupełnie inny temat..
Więc to jest po prostu wspaniałe, jedna z moich ulubionych rzeczy.
Prowadziłam bloga na VKontakte (https://vk.com/wielec_usa). Więcej informacji tam.




