Six Flags
Naszym pierwszym przystankiem był słynny na całym świecie amerykański park rozrywki Six Flags Great Adventure. Rollercoastery były moim marzeniem od wczesnego dzieciństwa. Mimo że przed każdym przejazdem czułam lekki strach, chciałam jak najszybciej spróbować przejażdżki na kolejce, która przestraszy mnie jeszcze bardziej! Jeździliśmy na stojąco i do góry nogami, pływaliśmy łódkami, przez co całe nasze ubrania były mokre, udało nam się przejechać na najwyższym i najszybszym rollercoasterze na świecie i doświadczyć niesamowitego uczucia swobodnego spadania! To było nie do opisania. Dawno nie czułam tyle adrenaliny i radości.
Ale to, co naprawdę mnie zdumiało, to fakt, że tego dnia w Six Flags zupełnie przypadkiem wpadliśmy na naszego przyjaciela, który pomagał nam przygotować się do wyjazdu i o którego przyjeździe do USA nawet nie wiedzieliśmy. Ten sam dzień, ten sam park rozrywki, w którym wypoczywają tysiące turystów! Długo nie mogłam uwierzyć w taki zbieg okoliczności. Świat jest naprawdę mały!
Instagram: 1. Bezsenne noce. Znowu jesteśmy w drodze, tym razem - Waszyngton! 2. Denis nie lubi selfie. Na głowie mam koronę z Burger King. 3. Jedno z najlepszych miejsc na Ziemi - Six Flags! 4. Zakupy!
