IEC Exchange!
Szukaj
Messenger
Webinary
KonkursyProgramyUsługi
Ustawienia
Natalia Zhilina
31 stycznia

Marzyłam o wyjeździe do USA jeszcze od czasów szkoły, dlatego zaczęłam bardziej odpowiedzialnie podchodzić do nauki języka angielskiego. Z czasem moja pasja przerodziła się w coś więcej, a mój komputer z nieskończoną ilością zdjęć z różnych zakątków świata stał się dla mnie wszystkim, moim marzeniem. Na wszystkich tych zdjęciach najczęściej przewijał się Nowy Jork, do którego pragnęłam trafić za wszelką cenę.

Kiedy poszłam na uniwersytet, już wiedziałam, że będę uczestniczyć w programie wymiany kulturowej Work and Travel USA, ponieważ był to najbardziej odpowiedni wariant zarówno dla mojej rodziny, jak i dla mnie. Ale był jeden problem: nie wierzyłam w swoje siły, wewnętrzny głos powtarzał mi: „O Boże, Nataszo, co ty robisz, nie warto pakować się w takie awantury, dla ciebie o wiele lepsze jest spokojne lato w Rosji”. Moja pierwsza próba – 2013 rok – nie zakończyła się sukcesem (myślę, że wielu słyszało o tamtym roku). Nie będę zagłębiać się w szczegóły, powiem tylko, że po druzgocącej porażce opadły mi ręce: żadne słowa pocieszenia od rodziny czy przyjaciół nie potrafiły mnie pocieszyć. Obwiniałam się, że jestem zerem z angielskiego i tak dalej. Doszło do tego, że zaczęłam żałować wyboru przyszłego zawodu, który jest związany z językiem. Szczerze mówiąc, nie chcę o tym pamiętać.

Zaczął się nowy rok akademicki, wciąż 2013. Kolejne afisze na ścianach od CMO (od razu powiem, pierwsza próba nie była przez tę agencję): „Work and Travel USA 2014 – spieszcie się zapisać”. Trafiały mi się codziennie, do tego grupy na „VKontakte” (jestem pewna, że wszyscy znają największą grupę CMO Work and Travel USA). Ludzie ze szczęśliwymi twarzami na tle Statuy Wolności czy Białego Domu w Waszyngtonie... można bez końca wymieniać miasta i atrakcje. Najważniejsze, że łączyło ich jedno: wszyscy byli w Ameryce. I wtedy znów zaczęłam przeglądać zdjęcia, czytać opinie na forach, a co najważniejsze, moja przyjaciółka, która jednak dostała się do Ameryki w 2013 roku, przywiozła „morze” zdjęć. To mnie przekonało, zdecydowałam się i z radosnym okrzykiem oznajmiłam rodzicom: „Tato, mamo, chcę spróbować jeszcze raz!”

🎬
SeriaDruga szansa na marzenie
Komentarze
Zaloguj się, aby zostawić komentarz

Autor postu

300
Natalia Zhilina

Odpowiedzialna, zdyscyplinowana, komunikatywna, pracowita, gotowa do wykonywania ciężkiej pracy.

Część serii

🎬
SeriaDruga szansa na marzenie