25 września 2014 roku czekałem w szczególny sposób, ponieważ miałem skończyć 20 lat. I to nie byle gdzie, bo w kraju moich marzeń! W kręgu ludzi, których tak bardzo pokochałem. Ludzi, którzy zrobili mi niesamowitą niespodziankę..
Na godzinę lub dwie przed północą zabrali mnie na dół, do salonu, gdzie czekała już prawie cała reszta akademika (w tamtym czasie wielu już wyjechało). Wiedziałem, że jakoś mnie złożą życzenia, ale nie spodziewałem się, że będzie to tak miłe. Powiem od razu, że od dzieciństwa bardzo kocham postać Batmana: koszulki, trampki, piżamy z emblematem. A oni postanowili to wykorzystać:
A wszystko to przy tym, że tort zrobił samodzielnie jeden z naszych Rumunów. Oprócz tego podarowali mi koszulkę Kalifornii, a także piłkę mojej ulubionej drużyny piłkarskiej. I po prostu zrobili jedną z najlepszych niespodzianek w moim życiu. Powiedzieć, że byłem w szoku, to nic nie powiedzieć. No jak ich wszystkich nie kochać?


