Miałam szczęście z zakwaterowaniem. Szkoła znajdowała się 20 minut jazdy od domu, więc rano mogłam sobie pozwolić na dłuższe spanie) Pierwszego dnia w szkole przywitały mnie bardzo miłe i sympatyczne dziewczyny, które wydawały się mówić we wszystkich możliwych językach. Od razu kazano mi przejść krótki, 20-minutowy test. Na podstawie wyników tego testu oraz rozmowy z native speakerem wszyscy studenci są przydzielani do różnych grup według poziomu znajomości języka angielskiego (od początkującego do advanced). Wszyscy nauczyciele, których poznałam w szkole, to bardzo ciekawi, zabawni i inteligentni ludzie. Nasz Matthew zawsze wymyślał ciekawe konkursy, żebyśmy się nie nudzili. Każdego dnia powszedniego mieliśmy po 2 lekcje trwające półtorej godziny. W klasie było nas 8 osób, ale regularnie przychodziło tylko troje: charyzmatyczny Włoch Andrea, urocza Japonka Misa i ja)
