Czas wolny od pracy
Każdego dnia, który spędziłam w Ameryce, w moim życiu działo się tyle wydarzeń, ile nigdy nie zdarzyło się przez cały tydzień w domu w Petersburgu. Czasu starczało częściowo tylko na to, żeby wrzucić parę zdjęć na Instagram z komentarzami pełnymi radości i zachwytu, żeby ucieszyć swoich rodziców i bliskich, którzy przeżywają i z niecierpliwością czekają na wieści.
Jestem szczęśliwa, że trafiłam w odpowiednie miejsce i odpowiedni czas. Mieszkałam z fajnymi ludźmi w dużym apartamencie. Z niektórymi nasze drogi się rozeszły, z innymi zostaliśmy przyjaciółmi. Nigdy nie siedzieliśmy w miejscu, zabawa i interesujący ludzie byli wszędzie. Także po raz pierwszy w życiu naprawdę przekonałam się, że teoria 6 uścisków dłoni działa. Po zaledwie miesiącu wydawało się, że znasz wszystkich w Virginia Beach. Jeden zna drugiego, drugi trzeciego, a trzeci to twój sąsiad, który urządza kolejną imprezę, na którą trzeba się pilnie szykować!
Dalej przytoczę tylko niewielką część tego, czym zajmowałam się w Ameryce w swoim czasie wolnym od pracy. Przyszli studenci J-1 Visa, przygotujcie się!
Nocne spacery nad ocean, jazda na rowerach wzdłuż wybrzeża, noclegi na brzegu oceanu;
Przygody z kanapą (historia o tym, jak urządzaliśmy nasz dom i wlekliśmy na rowerach niepotrzebną pewnej amerykańskiej rodzinie DOBRĄ kanapę);
Obchodzenie urodzin;
Wspólne wyprawy do pralni;
Turecka impreza z kolegami z pracy i ich przyjaciółmi;
Wspólne oglądanie ulubionych filmów;
Wyjazd dwoma wynajętymi samochodami do Waszyngtonu DC z 8-godzinnym spacerem po najciekawszych muzeach i głównych atrakcjach stolicy;
Amerykańskie posiedzenia przy "ognisku";
Uliczne występy;
Spotkania w każdą pogodę w dzień i w nocy;
Niezapomniane days off, kiedy w gości może wpaść ktokolwiek.
A także ciche domowe posiedzenia z różnymi grami, wypady do restauracji, centrum rozrywki, kawiarni i rozmowy od serca; wyjazdy do sklepu w środku nocy; rodzinne kolacje z nowymi przyjaciółmi; posiedzenia w altanie i grill; zakupy; liczne imprezy w apartamentach z różnymi towarzystwami; ciągłe nowe znajomości, nowe myśli... i wiele, wiele więcej!












