Poznajmy się. Jestem Tatiana, mam 20 lat. Jestem studentką wydziału biologii na Astrachańskim Uniwersytecie Państwowym. To moja druga wymiana (pierwsza była we Włoszech).
Kilka lat temu nie mogłabym nawet pomyśleć, że będę studiować w Szwajcarii. Kilka lat temu nie mogłabym nawet pomyśleć, że będę studiować biologię. Kilka lat temu nie mogłabym nawet pomyśleć, że będę chciała związać swoje życie z nauką. Ale życie jest jednak zadziwiającą rzeczą. Czasami zakochujesz się w tym, czego wcześniej nie mogłeś znieść. Chociaż... ma to swój urok.
Mogę powiedzieć, że to było wspaniałe pół roku. Teraz już pakuję walizkę i za trzy dni będę w ojczyźnie. Ale... już tęsknię. Już chcę wrócić. I już obiecałam sobie zrobić wszystko, żeby tak się stało.
O czym będę pisać?
O moim codziennym życiu. O problemach, które są aktualne dla studentów zamierzających podbić ten mały, ale bardzo dumny alpejski kraj. O Szwajcarach i ich spojrzeniu na życie. O moich podróżach poza Szwajcarię. O Uniwersytecie w Genewie i studiowaniu tam. O tym, że w obcym kraju jesteś tylko ty. I nikt inny. Nie ma rodziców, którzy pomogą. Nie ma profesorów, którzy z frazą: "No dobrze, czerwony dyplom...", przymykają oko na wszystko. Za to jest obca mentalność, szalony kurs walut i odpowiedzialność.
Więc, jak to wszystko się zaczęło...