Wstaliśmy o 6:30 na śniadanie, wyjechaliśmy o 7:30 i ruszyliśmy do centrum Los Angeles, gdzie przeszliśmy się Aleją Gwiazd (Walk of Fame) aż do parku Universal Studios Hollywood! Tam spędziliśmy cały nasz dzień!
⠀
Jeśli przed zakupem biletów zastanawialiśmy się, czy jest to warte swojej ceny (110$), to po wizycie mogę polecić to każdemu!
⠀
Pomimo tego, że nazywa się to parkiem rozrywki, jest on bardziej nastawiony na tworzenie atmosfery danego filmu/kreskówki. Więcej dekoracji, mniej ekstremalnych wrażeń.
⠀
Moja wielka rada: bierzcie jedzenie ze sobą! Bo zostawić 15$ za jedną kanapkę to żaden problem...
⠀
Park jest dość duży, kolejki też, więc żeby zdążyć odwiedzić to, co najlepsze, przygotowałam mały top najfajniejszych rzeczy:
⠀
- Studio Tour - wycieczka po miejscach, gdzie kręcono filmy! Plany zdjęciowe, garderoby. Czy wiedzieliście, że filmy „w Nowym Jorku” nie są kręcone w Nowym Jorku?? To wszystko dekoracje! I są one tak wiarygodne, że gołym okiem nie odróżnisz prawdziwych betonowych ścian od tych plastikowych do zdjęć! (Zobacz w Stories). Zabierają cię też do pawilonów, gdzie pokazują, że czasami bardzo trudno odróżnić rzeczywistość od fejku 😃
⠀
- Mumia - bardzo fajny tematyczny rollercoaster, tak nam się podobało, że jeździliśmy aż 2 razy... Atmosfera po prostu wow😍
⠀
- Świat Harry'ego Pottera - tutaj nawet nie trzeba wyjaśniać dlaczego, w parku znajduje się jako osobna dzielnica, gdzie można całkowicie zanurzyć się w świecie czarodziejów, a nawet kupić różdżkę lub piwo kremowe (w zależności od wieku)!
⠀
- Show - WaterWorld. Jest szczególnie aktualne, gdy zdajesz sobie sprawę, że już przegrzałeś się na słońcu, bo nic nie odświeży cię lepiej niż tam 😃 Osobno są „mokre” miejsca i miejsca, gdzie woda cię nie dosięgnie. Jeśli chodzi o sam show, to jest to prawdziwy kawałek filmu, który dzieje się na żywo! Po prostu bardzo fajnie! Byliśmy zachwyceni!
⠀
- Show - Special effects - odkrywają wszystkie sekrety kręcenia filmów. Siedzisz po prostu z otwartą buzią😄
⠀
- Jurassic World. Kolejka do niego to około 100 osób, ale jest lifehack. Jeśli pójdziesz nie zwykłym korytarzem, a przez „Single Ride”, to przed tobą będzie tylko kilka osób😋
Komentarze





