Kiedy wyjeżdżasz w ramach programu Work and Travel, otrzymujesz J-1 Visa. Jest to wiza pracownicza na kilka miesięcy, zazwyczaj ważna do września. Mój lokal nazywa się White Dolphin, tutaj z oryginalnymi nazwami jest ciężko, na każdym rogu są kawiarnie, restauracje, hotele i prawie w każdej nazwie występuje słowo dolphin
. Zwykła amerykańska restauracja ze słynnymi burgerami, frytkami i bardzo smacznymi cheesesteakami
.
Pracuję jako kelnerka w restauracji, chociaż swoją fascynującą karierę zaczynałam jako busser. Z kelnerką wszystko jasne, ale kto to jest busser? W Ameryce klienta zazwyczaj obsługuje trzech ludzi, u nas za to wszystko odpowiada jeden kelner. Zamówienie przyjmuje kelner, jedzenie przynosi runner, a sprząta wszystko ze stołu i nakrywa ponownie busser, kim zresztą byłam do niedawna. To była bardzo wyczerpująca praca, płaca 5$ za godzinę plus napiwki (18% napiwków od każdego kelnera). Jednym z celów mojego wyjazdu było podniesienie poziomu języka. Dlatego bardzo chciałam pracować właśnie jako kelnerka i już od dwóch tygodni nią pracuję. Kelnerce płacą około 3$ za godzinę, główny zarobek to napiwki. Na początku było strasznie, a co jeśli czegoś nie zrozumiem albo pomylę zamówienia i wszystko w tym stylu. Na początku bywało różnie, ale sami rozumiecie, że bez praktyki ani rusz. Większość ludzi jest bardzo przyjazna i życzliwa, często słyszą po akcencie, że nie jestem stąd i jeśli nagle czegoś nie rozumiem, to zawsze można poprosić ich o pokazanie wybranego jedzenia w menu. Często pytają, skąd jestem? No cóż, o Białorusi tutaj nawet nie słyszeli, muszę tłumaczyć, że to centrum Europy, ale kiedy mam dość, mówię, że jestem z Rosji (pytania więcej się nie pojawiają
).
Chciałam pracować w restauracji cały dzień, ale mój pracodawca nie może dać mi więcej niż 40 godzin tygodniowo, więc musiałam szukać drugiej pracy. Jeden mój znajomy zaproponował mi pracę jako housekeeper w hotelu. Drugiego dnia już chciałam się zwolnić, miałam ku temu swoje powody. Ale mam wspaniałego szefa i całkiem niezłą pensję, 11$ za godzinę + napiwki (w busy dni). Dlatego dałam tej pracy drugą szansę i nie żałuję.
Obecnie pracuję od 9 rano do około 13/14:00 w hotelu i od 15/17:00 w restauracji. Jeśli mam siłę i czas między pracami, pierwszą rzeczą, którą robię, jest bieg nad ocean. W tygodniu mam parę dni wolnych, zazwyczaj chodzimy na plażę, jeździmy na zakupy, wieczorem jemy kolację w jakimś nowym miejscu, jeździmy na rowerach.




