Hollywood to miejsce, gdzie prowincjusze ze stanu Iowa biorą się nawzajem za gwiazdy filmowe.
No więc, następnego dnia rano obudziliśmy się wypoczęci i gotowi do dalszej drogi. Analeigh poszła gdzieś załatwić sprawy, mówiąc nam, żebyśmy czuli się jak w domu i że penthausu nie trzeba zamykać, bo na dole jest ochrona. No to się zgodziliśmy. Swoją drogą, bardzo wielu ludzi z projektu couchsurfing tak się zachowuje. Oni w pełni wam ufają.
Ogólnie na Los Angeles przeznaczyliśmy 2 dni, co jest BARDZO mało jak na takie miasto, ale czasu nie mieliśmy za wiele, bo 20 września ja i mój brat musieliśmy już wylecieć z Bostonu. A tam jeszcze trzeba było dojechać. Dobra, mieliśmy dużo szczęścia i bez problemów dotarliśmy tutaj, ale w drodze powrotnej wszystko może się zdarzyć.
Dlatego postanowiliśmy nie ryzykować za bardzo. Pierwszy dzień w tym mieście, za radą znajomych, postanowiliśmy poświęcić na wizytę w Universal Studio’s. Najpierw poszliśmy do chińskiej restauracji, za 6 dolarów najedliśmy się na cały dzień, a potem pojechaliśmy do Hollywood, zwiedzać Universal Studio’s. Wstęp tam jest płatny i kosztuje 90 dolarów od osoby. Moim zdaniem – to przesada. Nie ma tam za bardzo na co patrzeć. Pokazali nam, jak kręcą filmy, robią efekty specjalne, ale 90 dolców to nie jest warte. Widzieliśmy nawet kilku aktorów, na przykład John Connor z pierwszego «Terminatora». Zrobiliśmy sobie z nim zdjęcie. Cały dzień tam chodziliśmy, ale nic więcej szczególnego nie zobaczyliśmy. Prawda, kupiliśmy tam sobie pamiątki.
Potem pojechaliśmy pospacerować na plażę w Santa Monica. Pięknie, ale bardzo zimno. W oceanie kąpać się nierealnie. Widocznie właśnie o tej porze roku jest bardzo zimny z powodu prądów. Tylko zamoczyliśmy tam nogi i pojechaliśmy do domu. Tak zakończył się nasz pierwszy dzień w Los Angeles.
Kto grał w grę komputerową GTA San Andreas, widział i Santa Monica, i w ogóle prawie całą Kalifornię. Gra – to prawie kopia, tylko nazwy miast są inne.
Swoją drogą Amerykanie nie lubią mówić Los Angeles, bo to meksykańska nazwa. Wolą bardziej amerykańską nazwę - LA.





