List z 30 sierpnia.
Nadawca: Anastasija Lebiediewa, Houston, Teksas
Odbiorca: Mama, Kazachstan
Cześć mamo! U nas wszystko w porządku! Jesteśmy w Houston w Teksasie. W czwartki większość muzeów ma darmowy wstęp, więc zaplanowaliśmy małą wycieczkę. Ale najpierw odwiedziliśmy Green Park z piękną fontanną i przyjemną atmosferą. Taka oaza w samym centrum miasta. Wstąpiliśmy do McDonalda, który jest blisko Greyhounda. Tak, nie ma co porównywać z naszym. Na szarlotki czekaliśmy długo. Nie ma dolewek. Wszędzie dziwni ludzie, nieprzyjemnie.
Poszliśmy do Planetarium obejrzeć 20-minutowy film – Noc Titanica. Siadasz w wygodnym fotelu, a nad głową masz wielką kopułę – siedź i ciesz się filmem. Opowiedzieli nam szczegółowo o narodzinach tego nieszczęsnego góry lodowej, która stała się przyczyną katastrofy. Pokazali tragedię w całej jej okazałości.
Odwiedziliśmy też salę paleontologiczną. Wystawione są tu prawdziwe szczątki form życia, które istniały wcześniej. Począwszy od trylobitów, małych stworzeń morskich, szablozębnych prehistorycznych kotów, a skończywszy na dinozaurach, mamutach i człowieku! Czegoś takiego jeszcze nie widzieliśmy. Odtworzone w rzeczywistych rozmiarach dinozaury przerażają swoją wielkością. Tak, one istniały! Gdyby teraz po ulicy przebiegła taka ogromna bestia))) Straszne...
Byliśmy też w innym muzeum – była tam niezwykła wystawa rzeźb-mutantów. Plus zdjęcia. Ciekawe rozwiązania, kolory, pomysły. Emocjonalnie. Imponująco.
Chodziliśmy pieszo, przeszliśmy dość duży dystans. Wieczorem Ania spotkała się z Kuralaj, która teraz studiuje w Houston.
A mieszkamy w hostelu z podróżnikami z całego świata. Zaprzyjaźniliśmy się z Catherine z Wielkiej Brytanii. Opowiedziała nam swoją historię. Bardzo przyjazna i otwarta, powiedziała, że podróżuje już dwa miesiące, przejechała całą Kanadę i pół Ameryki. Spotkała niedźwiedzia na Alasce, odwiedziła Wielki Kanion, San Francisco i inne miasta.
Nie nudzimy się tutaj. Jutro lecimy do Arizony. Do Nowego Orleanu nie udało się dotrzeć. Co tam u Olega, kopiecie już ziemniaki? Niedługo przyjedziemy, nie tęsknijcie!
P.S. Jemy dobrze :)



