02 lipca 2010 (19:43)
Tak, noc była ciężka. Bardzo zimno, niewygodnie leżeć – w ogóle nie spałem!
Nad ranem Sanya pojechał rowerem do chińskiego sklepu i przywiózł kartonowe pudła, żeby osłonić się przed zimnem – trochę pomogło. Na moim pudle było napisane "DO NOT FREEZE".
Nie chcę już tak. Chcę ciepłe łóżko – zdrowie jest ważniejsze.
Dzisiaj z Ilyukhą znowu jeździliśmy do centrum szukać pracy. Wypełnialiśmy ankiety, wszędzie wszystkich wypytywaliśmy.
Wieczorem spotkaliśmy Rosjan. Jedna kobieta z Jarosławia, przeprowadziła się do USA 20 lat temu. Obiecała pomóc nam z mieszkaniem, pracą i radami. Wieczorem rozmawiałem z Francuzami – było wesoło.
Dzisiaj będę spał w łóżku.



Komentarze
