„Monsieur” – zaczął Ippolit Matwiejewicz, jąkając się – „monsieur, hm, hm... je ne, czy co tam, je ne mange pa... sześć, jak to było, un, deux, trois, quatre, cinq, six... six... jours. Znaczy – je ne mange pas six jours!”
Komentarze
„Monsieur” – zaczął Ippolit Matwiejewicz, jąkając się – „monsieur, hm, hm... je ne, czy co tam, je ne mange pa... sześć, jak to było, un, deux, trois, quatre, cinq, six... six... jours. Znaczy – je ne mange pas six jours!”