No dobra, jesteśmy na miejscu. Czas przyjazdu około 6 rano. Rozmowa dopiero o 10. Pytanie: co robić? Odpowiedź: czytaj instrukcję!
-
Po wyjściu z dworca kierujemy się do pierogarni. Kupujemy kawę i otrząsamy się ze snu. Możecie też kupić pierogi, ale porcja będzie kosztować co najmniej 100 rubli. Będzie trzeba tu posiedzieć do 8 rano, bo nic wcześniej nie jest otwarte! Nie marnujcie nerwów, czasu i ciepła na szukanie otwartych lokali o tak wczesnej porze!
-
Gdy wybije upragniona 8 rano, ruszamy do metra. Dojeżdżamy do stacji Ploshchad 1905 Goda i idziemy do kawiarni nr 7. Lokal jest bardzo przyjemny. Palący mogą przejść na prawą stronę i spokojnie wypalić papierosa, popijając wcześniej zamówionym mokaccino (swoją drogą, jest tam całkiem niezłe). W tym lokalu nie pozostaje nic innego, jak zabijać czas przy filiżance kawy. Czekamy tu do 9 rano.
-
O dziewiątej zaczynamy powoli ruszać w stronę konsulatu. Nie ma co się spieszyć, czasu macie jeszcze mnóstwo.

