Wiesz, jak to bywa? Czasami zastanawiasz się, co będziesz robić za miesiąc, za pół roku, za rok? Przecież nie wiesz, a im dalej, tym bardziej niezrozumiale... Można snuć przypuszczenia, budować plany, stawiać cele... co tam - trzeba! Koniecznie! Zarządzać swoim życiem.
Teraz znalazłem w książce notatkę, na niej data: 06.04.10 i napis "wrzesień 2010 - W&T?" Tzn. jeszcze w kwietniu tego roku zastanawiałem się nad możliwością kolejnej podróży do Ameryki, ale wtedy wcale nie byłem pewien, czy to będzie możliwe, ale oto... jestem już w programie, szukam pracy:) I tak ciągle, rozumiesz? Wezmę teraz kartkę papieru i napiszę - "31.05.11 - samolot Moskwa - Nowy Jork?" i jeśli nie zapomnę, to przeczytam tę notatkę na pokładzie samolotu:) Takie przesłanie w przyszłość od mnie dzisiejszego do mnie jutrzejszego:) I co ważne: wtedy to będzie obiektywną rzeczywistością, a teraz - tylko plany i nadzieje...
A w ogóle mam pytanie: dlaczego bierzemy udział w tym programie? Dla zdobycia ogromnego doświadczenia samodzielnego życia? Po to, żeby zarobić pieniądze? Żeby na własne oczy zobaczyć jeden z najpiękniejszych krajów świata? Poznać nowych ludzi? Poprawić angielski? Poczuć wolność od opieki rodziców? Oderwać się od starych znajomości na rzecz nowych?
Najprawdopodobniej wszystko razem, albo - dla każdego co innego. Ja na przykład znam przynajmniej dwa przypadki, kiedy dwie dziewczyny wzięły udział w programie, bo je rzucono. I są po prostu świetne:)))) Przecież znalazły w sobie siłę, nie oglądając się w przeszłość, iść naprzód, ku czemuś lepszemu.
Przecież często bywa tak, że tak przyzwyczajamy się do swojego życia, do domu, przyjaciół, komputera, psa, uczelni, siłowni, dziewczyny/chłopaka, że dopóki nie wydarzy się jakiś kryzys, po prostu nie będziemy w stanie spojrzeć na zwykłe rzeczy inaczej i po prostu będziemy bali się coś zmienić... Żeby wyjrzało słońce, trzeba, żeby przeszedł deszcz, żeby pokonać lęk wysokości, trzeba skoczyć ze spadochronem.
Co do mnie... Ja też chcę zmienić swoje życie. I jestem pewien - dam radę!:)))
A co pcha cię do tej niesamowitej przygody?:)
P.S. Wierzę w swoje szczęście i w swoje niezapomniane lato w Ameryce w 2011 roku:))))))))))
(02.10.2010)




